fbpx

Pedagog i matka dwójki dzieci – Wywiad z Magdaleną Skibą

Szczęśliwa żona, mama Karola i jego młodszej siostry Hani. Od zawsze i na zawsze związana z dziećmi. Z wykształcenia, zawodu, wyboru i zamiłowania – logopeda oraz pedagog. Wieczna studentka z ogromną potrzebą działania. Wbrew pozorom kobieta z trudnym charakterem walcząca każdego dnia o lepszą siebie, szczęśliwy dom i wypełnioną miłością rodzinę. Oddana żona i matka nie zapominająca przy tym o sobie.
Blog: http://ochkarol.com/

1. Co zainspirowało Cię do prowadzenia Bloga?

Mój stan i mój Syn, który mieszkał wtedy pod moim sercem. W pierwszej ciąży będąc na zwolnieniu lekarskim miałam zdecydowanie za dużo czasu. Oprócz dbania o siebie i odpoczynku, co było mi zalecone przez lekarza, potrzebowałam robić coś jeszcze. Do głowy przyszedł mi blog. Z zawodu jestem logopedą i nauczycielem. Bardzo lubię dzieci, moje życie od lat kręci się wokół nich dlatego wybrałam parenting. Zaczęło się od mojego Syna, dlatego niezmiennie od lat jego imię widnieje w nazwie bloga ;).

2. Skąd czerpiesz pomysły na kolejne blogowe wpisy?

Z życia. Mój blog to miejsce, w którym skrzętnie zapisuję to co w danej chwili mnie zajmuje, interesuje, cieszy, motywuje, przeraża czy zasmuca. Zapisuję moje przemyślenia na tematy, które napotykam każdego dnia, które dotyczą nie tylko mnie, ale większości kobiet. Oprócz tego dzielę się z czytelniczkami swoimi odkryciami. Czasami jest to przepis na pyszne ciastko, innym razem ciekawa książka czy warty uwagi kosmetyk. Lista tematów jest nieskończona.

 

3. Co w Twoim życiu codziennym sprawia Ci największą radość?

Czas spędzany z rodziną. Chwile kiedy jesteśmy wszyscy razem. Kiedy jesteśmy dla siebie w stu procentach i nic innego nie ma w tym momencie znaczenia. Swoboda, beztroska, radość i pewność, że każde z nas właśnie teraz jest szczęśliwe.

4. Jak łączysz obowiązki zawodowe z opieką nad dziećmi?

Już za kilka dni będę miała okazję się o tym przekonać ;). W przeciągu ostatnich czterech lat urodziłam dwoje dzieci. Zrezygnowałam z życia zawodowego po to żeby dzielić z maluchami pierwsze lata ich życia. Nie widziałam dla nas innego wyjścia i miałam to szczęście, że nie musiałam go nawet rozważać. Dzisiaj uważam tę decyzję za najlepszą jaką mogłam podjąć i jestem wdzięczna przede wszystkim mojemu mężowi za to, że dzięki Niemu miałam taką możliwość. Wszystko jednak ma swój czas, także powrót do pracy. Niebawem będę uczyła się tej organizacji. Mam nadzieję, że wszyscy odnajdziemy się w nowej sytuacji i pogodzimy obowiązki.

5. Jaki jest Twój złoty środek na dotarcie do dzieci?

Nieustannie go szukam. W różnych sytuacjach sprawdzają się różne rozwiązania. Bywają momenty, w których mam wrażenie, że nie działa zupełnie nic. Mimo wszystko uważam, że najłatwiej i najgłębiej dociera się do dziecka miłością.

6. Co jest dla Ciebie najbardziej wartościowym źródłem wiedzy w kwestii wychowywania dzieci?

Przez lata skarbnicą wiedzy na temat wychowania dzieci były dla mnie moje 

studia. Kończyłam logopedię, pedagogikę, potem jeszcze edukację przedszkolną i wczesnoszkolą. Wydawało mi się, że o wychowaniu dzieci wiem już wszystko do momentu kiedy moje własne nie przyszły na świat. Teoria wydała mi się wówczas tak bardzo odległa od praktyki. Zaczęłam bardziej niż mądrym książkom i poradnikom wierzyć sobie i swojej intuicji. Zamiast słuchać rad ciotek i sąsiadek wsłuchiwać się uważniej w potrzeby swoich dzieci. Chyba dzieci, ich indywidualność, obserwacja, poznawanie są najlepszym źródłem wiedzy na temat postępowania z nimi.

7. Najtrudniejsze pytanie jakie usłyszałaś z ust dziecka to…?

Moje prywatne dzieci nie są jeszcze na etapie zadawania trudnych pytań, chociaż mam świadomość tego, że przyjdzie mi się z nimi zmierzyć. Są pytania, których się boję, ale wiem że jeśli tylko będę znała na nie odpowiedzi moje dzieci je usłyszą. Czasami nie ma dobrych odpowiedzi, czasami moment nie jest tym właściwym. Nie zmienia to jednak faktu, że dziecko tak samo jak dorosły człowiek zasługuje na szczerość.

8. Co dało Ci macierzyństwo?

Kompletność. Dzieci dopełniły moje życie i pozwoliły mi poczuć, że niczego więcej nie potrzebuję, że mam już wszystko.

 

Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *